Idealne życie Minka Kent – recenzja

Czy istnieje życie idealne? Czy ktokolwiek mógłby się pochwalić idealnym związkiem, domem, mężem, dziećmi? W świecie mediów społecznościowych coraz częściej możemy spotkać osoby, których życie wydaje nam się perfekcyjne i pozbawione problemów. Ale czy rzeczywiście tak jest? Książka „Idealne życie” Minki Kent świetnie ukazuje, jak duży może być dysonans między realnym życiem, a tym, co widzimy w internecie.

Idealne życie z Instagrama

Książka opisuje fascynacje życiem innej osoby, opierającą się wyłącznie na wizerunku dostępnym w internecie. Z jednej strony mamy młodą dziewczynę, która żyje życiem innej kobiety. Bez przerwy i wręcz obsesyjnie śledzi jej poczynania na portalu instaface. Z drugiej – żonę i matkę, która kreuje w internecie wizję swojej rodziny daleką od rzeczywistości. Opowieść jest opisywana z punktu widzenia dwóch osób, które mają zupełnie inną wiedzę i inne przekonanie na ten sam temat. Jedna z kobiet marzy o życiu drugiej, druga z kolei marzy tylko o tym, by na jakiś czas od tego życia odpocząć. Która historia jest prawdziwa?

„Idealne życie” to thriller psychologiczny, który naprawdę wciąga. To jedna z tych książek, których nie chce się odkładać, dopóki nie pozna się zakończenia historii. A zakończenie jest naprawdę zaskakujące, biorąc pod uwagę to, jak zbudowane są postaci. Nawet jeśli wydaje nam się, że bohaterki wiele o sobie mówią, a my wiemy o nich tyle, aby wyrobić sobie swoje zdanie na ich temat – pozostaje wciąż pewien element tajemnicy. Smaczek, który autorka pozostawia na sam koniec.

Idealne życie – książka wpisująca się w dzisiejszy świat wirtualnej rzeczywistości

Podoba mi się nawiązanie w książce do tak aktualnego tematu, jakim są media społecznościowe i to, co w nich pokazujemy. Idealnie pokazuje, że tak naprawdę nic nie jest w życiu takie, jak nam się wydaje. Nawet bohaterki, które poznajemy przez całą książkę, okazują się skrywać o wiele więcej niż mogłoby się wydawać. Kiedy już myślimy, że wiemy wszystko – pokazują się nowe fakty i drugie dno całej historii. Podobnie jak piękne i kolorowe życie w mediach społecznościowych. To tylko urywek, który widzimy. Rzeczywistość może być zupełnie inna.

Polecam książkę każdemu, kto gustuje w dreszczowcach psychologicznych. Bardzo szybko się ją czyta, a opisywanie historii przez dwie bohaterki naprzemiennie sprawia, że nie czujemy zmęczenia i znużenia. Kobiety są od siebie tak różne, że nawet język, jakim się posługują, pozwala nam je łatwo identyfikować. Tu należy się także duże uznanie dla autorki, która idealnie zbudowała bohaterów – w każdym najmniejszym szczególe.

Zobacz poprzednią recenzję książki 

Woodwick – naturalne świece zapachowe z niepowarzalnym klimatem

Zapach potrafi stworzyć niesamowitą atmosferę. Przywołać w nas konkretne wspomnienia i skojarzenia. Dlatego często jest wykorzystywany do wpływania na nasze decyzje – na przykład w sklepach. Wiedza o tym, jak działają na nas konkretne zapachy jest wykorzystywana w aromaterapii. Często nawet nie mamy świadomości, jak bardzo może od nich zależeć nasz nastrój i nastawienie. Moc zapachów możemy wykorzystać także w swoim domu. Ze świecami WoodWick jest to nie tylko proste, ale także bardzo przyjemne i efektowne!

Świece WoodWick z drewnianym knotem

WoodWick to marka luksusowych świec zapachowych o eleganckim i pięknym wyglądzie. Każda świeca znajduje się w szklanym naczyniu i jest przykryta drewnianą pokrywką. Dzięki temu zapach nie ulatnia się i nie wietrzeje. Świece WoodWick wyróżnia jeden wyjątkowy element – drewniany knot. Jest naturalny, a podczas palenia wydaje charakterystyczny dźwięk. Skwierczy, tak jak drewno w kominku lub ognisko. Dzięki temu każdy z nas może poczuć w domu ten niepowtarzalny klimat ciepłego, relaksującego wieczoru przy kominku, nawet jeśli go nie ma. 

źródło: markoweswiece.pl

WoodWick – z czego zrobione są świece tej marki?

Świeczki WoodWick są całkowicie naturalne, a co za tym idzie – bezpieczne dla naszego zdrowia. Niestety większość dostępnych dziś na rynku świec to połączenie parafiny i wielu innych, szkodliwych składników, które nieświadomie wdychamy do swoich płuc. WoodWick to mieszanka naturalnego wosku z soją i skoncentrowanych olejków zapachowych. Dzięki temu zapachy są naprawdę intensywne, ale całkowicie bezpieczne dla naszego zdrowia. 

Świece WoodWick – zasady palenia

Każdą świecę powinniśmy palić nie krócej, niż do momentu aż cała jej górna warstwa równo się roztopi. Jeśli nie przestrzegamy tej zasady, wewnątrz świecy powstaje lejek, a wokół niego warstwa wosku, która nie będzie się do końca spalała. Marnujemy w ten sposób dużo wosku, który dałby nam jeszcze wiele godzin zapachu. W świecach WoodWick czas palenia zależy od ich wielkości. W zależności od tego, jaką wybierzemy może to być od 40 do nawet 175 godzin!

źródło: markoweswiece.pl

WoodWick vs Yankee Candle

Początek ogromnej popularności świec zapachowych zaczął się od boomu na świece Yankee Candle. Chciał je mieć wtedy każdy, nawet mimo ich wysokiej ceny. Powiem szczerze, że nie wiem, czym tkwi ich fenomen. Dla mnie WoodWick jest o wiele lepszym wyborem – chociażby ze względu na brak parafiny w składzie. Sama porównałam wosk WoodWick i wosk zapachowy z Yankee do palenia w kominku.

Woski pierwszej firmy mają piękne, naturalne zapachy, które pachną tak samo intensywnie przez kilka kolejnych paleń. Wosk Yankee pachnie mocno przy pierwszym paleniu, ale niestety zapach szybko się ulatnia i kolejnym razem czuć już tylko drażniącą parafinę. Można oczywiście wykorzystać go tylko do jednego palenia, ale to mniej ekonomiczne i w zasadzie po co, skoro jest lepsza opcja?

WoodWick – gdzie kupić świece i woski?

Osobiście świece kupuje przeważnie internetowo. Korzystałam dotychczas ze sklepu Markowe Świece i byłam bardzo zadowolona. Produkty przychodzą dobrze zapakowane i bezpieczne, więc nie ma co się obawiać o to, że na przykład stłuką się podczas transportu. Jeśli chodzi o WoodWick, cena nie jest najniższa, bo zaczyna się od kilkudziesięciu złotych. Warto jednak mieć na uwadze to, że to kilkadziesiąt godzin palenia i pewność najwyższej jakości. To idealny pomysł na prezent w granicach 100 zł, który na pewno zachwyci.

źródło: markoweswiece.pl

WoodWick to najładniejsze zapachy świec, z jakimi się spotkałam!

Moim ulubionym zapachem jest WoodWick sand & driftwood. To połączenie wysuszonego w słońcu drewna, trawy morskiej i białego piasku prosto z nadmorskiej plaży. Ja dodałabym, że to zapach raczej męski, ciężki i kadzidlany. Ale przy tym bardzo nastrojowy i naprawdę elegancki. 

Tak naprawdę jeśli chodzi o WoodWick, opinie o każdym zapachu są raczej pozytywne – wiele zależy głównie od gustu, więc warto sugerować się opisem i zwracać uwagę na to, co lubimy, a czego nie. Niektóre zapachy są nazywane nieco bardziej oczywiście – na przykład WoodWick lavender spa, to po prostu zapach lawendowy, więc przypadnie do gustu każdemu, kto za nim przepada. 

Warto dodać, że dodatkowo w ofercie znajdziecie wspomniane już woski, ale także zapachy WoodWick do samochodu. Niestety nie miałam jeszcze okazji ich wypróbować, więc nie mogę polecić. Jeśli ktoś nie jest pewny i chce dopiero spróbować WoodWick – mała świeca będzie idealna na początek. A na pewno będzie to dopiero początek, bo jak się zacznie kolekcjonować te świece, to trudno jest się opanować!

Zobacz wszystkie moje świece WoodWick i przeczytaj opinie o poszczególnych zapachach.

zdjęcie główne wpisu – allmeblo.pl

Zobacz też: Jaki kominek zapachowy wybrać?, Woski zapachowe – jakie wybrać, a których unikać?, Jak usunąć wosk z kominka – 4 proste, sprawdzone sposoby

Jutro będzie koniec świata, Justyna Posłuszna – recenzja

Muszę przyznać, że starsi panowie są moimi ulubionymi bohaterami książek i filmów. To bardzo wdzięczne postacie, które można ciekawie i w żartobliwy sposób pokazać. Tak było na przykład w książce Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął Jonasa Jonassona. Skuszona natychmiastowym skojarzeniem, postanowiłam przeczytać także historię Justyny Posłusznej.

O czym jest książka Jutro będzie koniec świata?

Głównym bohaterem książki jest Paweł – polski emigrant, który do Londynu wyjechał za pracą i po to, aby uciec od swoich problemów w ojczyźnie. Jego drogi w niespodziewany sposób (w sumie nie tak niespodziewany – bo przez kobietę, oczywiście!) łączą się z drogami starszego mężczyzny po osiemdziesiątce – Henry`ego.

Na pozór nie łączy ich nic. Jednak im poznajemy ich bliżej, okazuje się, że są do siebie bardzo podobni. Obaj czegoś się boją. Henry od lat nie wychodzi z domu i jest przekonany o zbliżającym się nieuchronnie niebezpieczeństwie. Paweł od dzieciństwa ma traumę związaną z wodą, której nie potrafi przezwyciężyć. Okazuje się, że mogą sobie nawzajem bardzo pomóc.

Czy warto przeczytać książkę Justyny Posłusznej?

Jutro będzie koniec świata to debiut pisarki, która zaczerpnęła inspirację z życia w brytyjskim mieście. Jest to raczej lekka książka, która nas nie zmęczy. Czyta się ją bardzo szybko i historia jest wciągająca. Nie mogę powiedzieć, żeby powaliła mnie na kolana, ale tych kilku godzin poświęconych na jej przeczytanie, nie uznaję za zmarnowane.

Ciekawie jest zobaczyć zestawienie osób w różnym wieku, które w charakterystyczne dla siebie sposoby, próbują uporać się nie swoimi problemami. To pokazuje, że nie ma tak naprawdę jednego sposobu na ich rozwiązanie. Każdy musi przejść swoją drogę w swoim indywidualnym stylu.

Jeśli miałabym podać jakiś minus, to byłby on czysto techniczny i warsztatowy. Przez całą książkę przeszkadzały mi nieco ciągłe powtórzenia imion bohaterów, o których była w danym opisie lub scenie mowa. Albo to już zwykła fanaberia – nie wiem.

Idealna książka na wakacje lub długie zimowe wieczory

Polecam książkę tym, którzy szukają czegoś lekkiego na odprężenie – na przykład na wakacje lub długie grudniowe wieczory. Myślę, że nie bez powodu stała się częścią serii Gorzka Czekolada wydawnictwa Media Rodzina. To właśnie idealny pomysł na przygotowanie sobie czegoś ciepłego do picia, owinięcia się w koc i zapomnienia o wszystkim, co dookoła.

źródło zdjęcia: strona wydawnictwa Media Rodzina

Kliknij i zobacz całą listę moich recenzji książek!